Atlas-WiFi.pl - darmowe hotspoty

Czym jest bluejacking?

Pewnie nieraz wymieniałeś się multimediami (dzwonki, obrazki, gry) ze swoimi znajomymi poprzez bluetooth. Od jakiegoś czasu, przez bluetooth można robić inne całkiem fajne rzeczy, które przy odrobinie szczęścia przyniosą dużo dobrej zabawy.

więcej

> Logowanie


Nie masz konta? Zarejestruj się!

Mamy zarejestrowanych 3056 użytkowników. Ostatnio zarejestrował się Luc.

Ocios
Ocios
Borysso
Borysso
Kobama
Kobama

ostatnia modyfikacja: 08.04.2007Praktyka czyni mistrza

W bluejackingu, najlepszą rzeczą jest obserwowanie osób, które właśnie dostały wiadomość. Reakcje są najróżniejsze, od śmiechu poprzez paniczne rozglądanie się wokół siebie i na szoku skończywszy.

Ze względu na różnorodność modeli telefonów, najczęściej przesyłaną wiadomością są wizytówki (VCARD). Inne wiadomości tekstowe nie zawsze są poprawnie odczytywane (sprawdzone na Nokii i Sony Ericssonie - notatka nie była poprawnie wyświetlana). Najlepiej przed samą akcją stworzyć jedną lub kilka wizytówek z jakąś zabawną wiadomością. Należy pamiętać, aby wypełnić pole przeznaczone na nazwę nowego kontaktu (żeby ktoś z pośpiechu nie wpisał swojego lub czyjegoś numeru telefonu - chyba, że po cichu liczy na jakiś odzew).

Miejscówki

Najlepszymi miejscami do bluejackingu są duże skupiska ludzi na przykład przystanki, autobusy komunikacji miejskiej, różnego rodzaju sklepy (markety, hipermarkety, centra handlowe). W przypadku miejsc, gdzie jest naprawdę dużo osób, przy pomyślnie wysłanej wiadomości małe są szanse, że uda się nam zobaczyć reakcję odbiorcy. Idealna sytuacja to taka, gdzie można nawiązać kontakt wzrokowy z potencjalną "ofiarą". Dlaczego?

"Ataki"

Wracałem sobie z jednego z hipermarketów. Jako, że to była sobota, to autobusy komunikacji miejskiej kursowały rzadziej. Po około 10-ciu minutach samotnego czekania na przystanku przyszły trzy fajne dziewczyny. Długo nie czekając, zacząłem szukać nowych urządzeń z bluetooth - może będę miał farta i któraś z nich będzie potencjalnym celem. Szuka, szuka, szuka... Znalazł! Sara. Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Po chwili dwie z nich poszły do kiosku (poza zasięg). Kolejna próba. Może ta co siedzi to jest właśnie Sara. Po chwili telefon znalazł Sarę ponownie. Długo nie czekając sporządziłem wiadomość - "Jestem za Tobą" - i poleciało. W czasie wysyłania Sara wyjęła telefon i zaczęła coś na nim robić. Za chwilę słyszę charakterystyczny dźwięk nadejścia wiadomości dla telefonów Nokia. Dziewczyna znieruchomiała - trwało to dobre pięć sekund. Schowała telefon i powoli, ale to naprawdę bardzo powoli odwróciła głowę w moją stronę. Wyglądała tak, jakbym miał jej zaraz coś zrobić - jej mina BEZCENNA, a ja mało nie popłakałem się ze śmiechu. W tym momencie nadjechał jej autobus i szybko do niego wbiegła.

Żeby było śmieszniej, kilka dni później w jednym autobusie znowu ją namierzyłem. Tym razem posłałem jej wiadomość "To znowu ja" ;).